Recenzje

3.0

Muzyka: „Worship the Sun”

Wydawałoby się, że psychodelia to ostatnimi czasy domena Brytyjczyków – sukcesy święci Horrors, ich śladem podążają Toy i Temples, a na tegorocznego Offa dotarli doskonali Hookworms. Tymczasem ze Stanów, a konkretnie z Zachodniego Wybrzeża (a jakże!), też płyną w świat dźwięki kwaśnych gitar.

4.0

Film: „Szalona miłość”

Do dusznych wnętrz mieszkań pruskiej arystokracji i mieszczaństwa początku XIX wieku powiew świeżego, romantycznego powietrza przynosi młody pisarz, Heinrich. Próbuje ożywić konserwatywną społeczność, ale sam od dawna myśli o śmierci.

4.0

Muzyka: „A History of Insolence”

Tego już nie ma, prawda? Idealistka z gitarą śpiewająca o zbawieniu świata to coś, co znajdziesz już tylko w płytotece swojego starego, gdzieś obok „Ciemnej strony Księżyca”.

5.0

Film: „Lewiatan”

Senna mieścina na północy Rosji. Znieczulona łapówkami władza, która pod rękę z mafią trzęsie okolicą, i desperat gotowy spocząć w ziemi w imię obrony resztek godności. Najnowszy film twórcy „Powrotu” tylko pozornie opisuje świat znany z innych, obecnych w polskich kinach produkcji naszych sąsiadów.

3.0

Muzyka: „Bring Us Together”

Skandynawowie, a Duńczycy w szczególności, mają rękę do błyskotliwego popu. Jeśli banał – to jako świadomy środek artystyczny, jeśli plastik – to tak cukierkowy, że nie sposób go brać na poważnie. Asteroids to wręcz sztandarowy przykład takiego grania.

5.0

Muzyka: „Karma Market”

„Karma Market”, czyli wszystko jest na sprzedaż. Na szczęście tej pokusie nie uległy Muchy, jeden z najlepszych polskich zespołów (wciąż jeszcze) młodego pokolenia, który od dziesięciu już lat robi swoje i robi to coraz lepiej.

4.0

Film: „Duży zeszyt”

Film Szásza jest szorstki jak drąg, którym surowa opiekunka regularnie garbuje chłopakom skórę. Choć dziecięca perspektywa narzuca konwencję ponurej baśni, to twórcy unikają sentymentalizmu i nie rozglądają się desperacko za przejawami humanizmu w wojennym piekle, jak choćby polskie „W ciemności”. Nagrodzony główną nagrodą w Karlowych Warach nie fetyszyzuje przemocy.

4.0

Gra: „Alien: Isolation”

Najnowszy „Obcy” jest najlepszą grą z serii. Ucieczka przed potworem cieszy i przeraża. Jeśli założycie słuchawki, zgasicie światło i zanurzycie się w tym świecie, czeka was kilka fantastycznych godzin z jednym z najlepszych horrorów ostatnich lat.

4.0

Gra: „Borderlands: The Pre-Sequel”

Jeśli chcecie czegoś całkowicie nowego, nie włączajcie trzecich „Borderlandsów”. Jeśli dotychczasowe odcinki tego tytułu sprawiały, że nie przestawaliście się uśmiechać, przygotujcie się na kolejne godziny radosnej rozwałki.