Recenzje

3.0

Muzyka: „Barragán” Blonde Redhead

Amerykańscy mistrzowie alternatywnego grania to prawdziwa legenda, a ich liderka Kazu Makino to jedna z tych artystek, które do perfekcji opanowały sztukę wyrywania serc. Kultowe „23” to z kolei album soundtrack do wszystkich najprzyjemniejszych rzeczy, jakie można robić w życiu.

2.0

Muzyka: „Crush Songs” Karen O

Pani Karen O, znana ze składu Yeah Yeah Yeahs pozwala nam spojrzeć na swój brudnopis. Bo „Crush Songs” właśnie tak brzmi – brudno, surowo z wielokrotnymi przekreśleniami i poprawkami.

4.0

Muzyka: „Verstörung 2.0” We Will Fail

I tak polegniemy – wieści Aleksandra Grünholz nazwą swojego solowego projektu, którego debiutancki album miał premierę kilka miesięcy temu. Krążek „Verstörung”, zbudowany na bazie field recordingów i sampli, w intrygujący sposób igra z formułą nie do końca tanecznego, pełnego zaburzeń techno.

3.0

Muzyka: „Wiry” Żyto

Żyto, podobnie jak nieliczni raperzy na scenie, potrafi też swój lokalny folklor przekuć we wciągającą historię, w której blokowisko widać w całym jego majestacie, a każda klatka jest oddzielnym mikrokosmosem.

4.0

Muzyka: „Suzi Ecto” Call Super

Siadając do odsłuchu debiutanckiego albumu Call Super, byłem przekonany, że będzie to kolejna brudna technopłyta. Gdy po intrze „Suzi Ecto” usłyszałem track brzmiący raczej jak utwór Lone’a w lekkiej depresji, byłem co najmniej zdziwiony. Muzyka, którą Call Super zaprezentował na tym wydawnictwie, pozwoliła mi w końcu stać się jego prawdziwym fanem.

4.0

Gra: „Valiant Hearts: The Great War”

Pierwsza wojna światowa nie jest chodliwym tematem ani dla kina, ani tym bardziej dla gier komputerowych. Ubisoft Montpellier postanowił przybliżyć nam tragizm wydarzeń z końca drugiej dekady XX wieku.

3.0

Gra: „Ultra: Street Fighter 4”

Dla ludzi takich jak ja „Ultra: Street Fighter” jest świetną rozrywką – pod warunkiem że nie jesteście chorobliwie ambitni i umiecie pogodzić się porażką. Dla zajawkowiczów „SF” to pozycja obowiązkowa.

3.0

Muzyka: Slow Club „Complete Surrender”

Coraz więcej w twórczości Slow Club melancholii, dojrzałości nie tylko emocjonalnej, ale też twórczego okrzepnięcia, pewności siebie. W wypracowaniu szlachetnego brzmienia pomógł im producent Colin Elliot.

5.0

Muzyka: „Comune” Goat

Tymczasem Szwedzi po raz kolejny pokazali, że skandynawskie granie ma większe ambicje niż odgrzewanie klasyki i plastikowy fiński metal. „Commune” to płyta o wiele trudniejsza od wydanego dwa lata temu „World Music”. Tu już nie ma trików, które zadziałają na każdego.