Muzyka

4.0

Muzyka: „Royal Blood”

W dzisiejszych czasach nawet hasła typu „rock is dead” są martwe. Rock jeszcze nie całkiem zdążył wyzionąć ducha, kiedy zabrano się za jego wskrzeszanie. Zbawiciele przyszli i zbawiają – jest ich dwóch, pochodzą z Brighton, w składzie nie mają nawet gitarzysty, ale ich debiutancka płyta to instant classic.

4.0

Muzyka: Interpol

„El Pintor” to dzieło równie smutne i melancholijne jak cała twórczość Interpolu. W kompozycjach czuć świeżość, energię i radość płynącą z grania. Może dobrze im zrobiło przewietrzenie składu albo czteroletnia przerwa między albumami? Brawo!

5.0

Muzyka: The Bombay Royale

Wyprawa na wyspę Doktora Electrico to soundtrack do wyimaginowanego filmu gangsterskiego z lat 70. Zaczynamy na ulicy Bombaju albo New Delhi. Dziewczęta w sari tańcują, chłopy z wąsem świecą owłosioną klatą i złotym zębem. Klasyka. Potem jednak robi się coraz lepiej i nasi bohaterowie wcielają się w role rodem z filmu „Shaft”, a do symulowanych na gitarach sitarów dołącza złowrogi funkowy bas…

4.0

Muzyka: FKA Twigs

Tahliah Barnett, przypominająca wygenerowaną w 3D lalkę, rozumie jak ważna w dzisiejszych czasach jest warstwa wizualna, umie zabrzmieć zwiewnie, krucho i pociągająco, wie też, że jeśli jej wokal urzeknie tłumy, to w podkładzie może dziać się wszystko, co jej się żywnie podoba.

3.0

Zeitgeist

Zamilska umie wytworzyć odpowiednie ciśnienie akustyczne, zmusić nogi do marszu i chwytliwym samplem wokalnym zjednać sobie mniej zindustrializowanych słuchaczy. Testu długogrającego krążka nie zdała jednak celująco.

4.0

Klękaj

Schizofrenik, abstrakcjonista, erudyta, szowinista, prowokator, geniusz. Raper, który w krążącym niedawno po sieci rankingu MCs o najbogatszym słownictwie zajął trzecie…

4.0

Popiół i lód

Płyta Röyksopp to długa skandynawska noc, chłód elektroniki ogrzewany melancholią i… ejtisowym, pościelowym saksofonem.

4.0

Bohater z gitarą

„Lazaretto” trwa niespełna 40 minut i nie pozwala na chwilę nudy. Słuchając opętańczego śpiewu na tle masywnych, zeppelinowskich wręcz riffów, trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby Jimmy Page za wszelką cenę chciał wyruszyć w trasę pod szyldem Led Zeppelin, spokojnie mógłby to zrobić z White’a za mikrofonem.

3.0

Strzał w stopę

The Roots „…And Then You Shoot Your CousinDef Jam W ostatnich latach The Roots na stałe zadomowili się w przaśnym…