Ludzie

Jedz trawnik

Krążymy pochyleni po trawnikach, wchodzimy w pokrzywy w centrum miasta, skubiemy młode listki do torebek i koszyków.

Koncert inaczej

Wchodzicie do klubu. Zostawiacie płaszcz w szatni. Dopychacie się do baru po piwo. Przedostajecie się pod scenę tylko po to, żeby zaraz przed koncertem pójść do toalety i przepychać się od nowa. Na scenę wchodzi czterech chłopaków z grzywkami i chwyta za instrumenty. No właśnie, niekoniecznie tak musi być. Są koncerty, na które lepiej zamiast zatyczek do uszu i aparatu fotograficznego zabrać pościel, sztućce lub… swojego psa

Błotniarze

12 zawodników w drużynie. 12 minut jednej połowy meczu. 12 osób będących jednocześnie w grze. Zmiany – jak w hokeju – co kilka minut, zasady – jak w piłce nożnej – dobrze znane, boisko – jak w… chlewie – grząskie, zdradliwe i mało estetyczne. No i na buty trzeba uważać, bo raz zgubione eliminują z dalszej walki

Czarne ręce, złote serce

Grubiorz, colsztok, kelnia. Wbrew pozorom nie są to nazwy grzybów czy porostów, tylko śląskie określenia górnika, miarki i chochelki. Prawda, że piękne? Z takiego przynajmniej założenia wyszedł Manio, który zakochał się w lokalnej gwarze i estetyce. Zakochał do pierwszej krwi, bo po śląsku zaczął tatuować. I to bardzo gryfnie

Frajerzy są najbardziej cool

Jeszcze kilka lat temu był zwykłym nauczycielem angielskiego i trenerem kosza w jednym z amerykańskich liceów. Teraz jest światowej sławy pisarzem, którego debiut – „Poradnik pozytywnego myślenia” – został zekranizowany w hollywoodzkiej obsadzie i zgarnął kilka Oscarów. W swojej kolejnej książce powrócił jednak do liceum. Ku pokrzepieniu serc wszystkich nerdów, freaków, geeków i zwyczajnych dziwaków

Wywiad: Projekt projektant

Właśnie stał się bohaterem pierwszego polskiego filmu o projektancie mody – „Tomasz Ossoliński Before the Show”. Dokument Judyty Fibiger śledzi przygotowania do jubileuszowego pokazu z okazji 20-lecia pracy Ossolińskiego. Opisując ten proces, film opowiada nie tylko o jednym z najbardziej znanych polskich projektantów, ale także o polskiej kulturze i ekonomii.

Grube wałki

Siedzą i robią wałki. Od rana do nocy. Zuza i Yan długo oszczędzali, żeby kupić ploter laserowy – chcieli z drewna wycinać skomplikowane, miniaturowe instrumenty muzyczne. Dla frajdy wygrawerowali sobie wałek. W kotki. I się zaczęło.