Krótka piłka

W ejtisowym szale, czyli koncert Austry na Basenie

Trochę się musimy uderzyć w pierś, bo po tegorocznym Offie mocno narzekaliśmy na Austrę i jej show. Może to wina zbyt obfitego maratonu koncertowo-alkoholowego, a może po prostu taka muzyka lepiej gryzie w klubie. Nie zmienia to faktu, że stołeczny #koncert w starym basenie wypadł o niebo lepiej niż występ w katowickim lesie.

Jhon Bonham byłby dumny

#Drumgasm to raczej rock’n’rollowe, niekończące się solo niż eksperymentalny freejazzowy odjazd. Ot, taki perkusyjny strumień świadomości. Słucha się tego z przyjemnością, chociaż całość jest nierówna; są momenty, gdy trio łapie wspólny flow, są chwile, gdy każdy z nich trochę się popisuje. Tak czy inaczej, odrobina zdrowego łomotu jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła.

The Weeknd – Sypialniany zaduch

#TheWeeknd nadal opowiada duszne, pełne niepokoju historie. Nie jest ani gorzej, ani lepiej – Kanadyjczyk o etiopskich korzeniach po prostu wsiąkł w ten klimat. I kolejny raz, jak w przypadku osławionych mixtape’ów, nagrał nierówny zestaw utworów.

Terapia rodzinna. Przejmujący dokument o chorej na alzheimera

#NieZapomnijMnie przełamuje niejeden stereotyp w myśleniu o alzheimerze jako – cytując Sievekinga – „bezpowrotnej drodze w dół”. Przy okazji reżyser rysuje niezwykły portret swojej rodziny, której tajemnice odkrywa w towarzystwie widzów. Chociaż ukazuje dramatyczne wyzwanie, jakim jest choroba, #dokument zaskakuje poczuciem humoru oraz pozytywnym przesłaniem.

Wygraj zestaw Batmana

Już w najbliższy piątek (#25.10) do sklepów trafi #Batman #ArkhamOrigins, z tej okazji razem z #CenegaPolska przygotowaliśmy dla was konkurs.

Życie geja w obrazkach, czyli jak przetrwać w stolicy

Tumblery z cyklu „when you live …” są ostatnio bardzo modne. Mamy już warszawską i krakowską wersję. Teraz przyszła kolej na perspektywę #homo. Nie wiem kto się kryje za strone „When you are gay in Warsaw”, ale w życiu jest mu wyjątkowo ciężko.

Kraftwerk. Miasto, maszyna, masa

#DavidBuckley, brytyjski dziennikarz muzyczny, biograf Davida Bowiego i… Eltona Johna, dopisał kolejne tysiące znaków. Skupiając się głównie na niuansach biograficznych – trudnych do wydobycia w przypadku strzegącego swojej prywatności niemieckiego kombinatu twórczego – nie zapomina o rozległych kontekstach społeczno-geograficznych i technologiczno-biznesowych. Opisując zmiany kadrowe i sprzętowe, spowodowane towarzyskimi niesnaskami, twardą ekonomią i kolarstwem, korzysta z szerokiego wachlarza dostępnych źródeł.