Co będziemy oglądać w Internecie? O trendach wideo rozmawiamy z Rafałem Masnym

źródło: Pixabay

Każdego miesiąca na YouTube’a wchodzi 20 milionów Polaków, a ponad 40 rodzimych kanałów ma ponad milion subskrypcji. Rafał Masny* mówi, co będziemy oglądać i w jakiej formie.

Więcej, szybciej

Patrząc na statystyki najchętniej oglądanych filmów na YouTubie w ciągu ostatnich lat, możemy zobaczyć, że zależność jest prosta: im nowszy film, tym szybciej zdobywa ogromną oglądalność. Dlatego słynny teledysk PSY do utworu „Gangnam Style” czy tęczowy kot Nyan Cat latający po niebie w rytm piosenki potrzebowały bardzo dużo czasu do nabicia milionów wyświetleń w porównaniu z hitem ostatniego lata, „Despacito” Luisa Fonsi (obecnie ma na koncie prawie 4,6 miliarda wyświetleń – red.). Oglądamy coraz więcej, więc częściej będziemy poszukiwać nowych doznań. Wszystko dlatego, że szybciej się nudzimy.

YouTube osobno

Podział na wieczorną rozrywkę – telewizję, Netflixa i podobne platformy, oraz YouTube’a z krótkimi klipami, które towarzyszą nam cały czas: w autobusie, w przerwie od pracy czy w kolejce do kasy, będzie coraz wyraźniejszy. Mimo rosnącej popularności internetowych serwisów, w których można oglądać wideo, telewizja na razie nie umrze. Ludzie jeszcze długo będą do niej przyzwyczajeni, bo to medium pasywne – wystarczy włączyć odbiornik i od razu coś w nim leci. To wygodne, bo nie trzeba się specjalnie wysilać, żeby zapewnić sobie rozrywkę.

Wideo trzy zero

Nowe technologie i typ treści? Jestem sceptyczny. Oczekuje się, że każdy rok będzie rokiem czegoś. Kilka lat temu mieliśmy rok urządzeń mobilnych, potem rok technologii ubieralnych – np. smartwatchy, a teraz z niecierpliwością czeka się na coś nowego. A najnowszy smartfon nie jest już rewolucją technologiczną, bo nawet jeśli będzie miał animowane emoji i ekran, który się wygina, to nadal będzie smartfonem. Dużą nadzieję w kontekście wideo pokłada się m.in. w wirtualnej rzeczywistości, ale to kwestia dalszej przyszłości – urządzenia obsługujące tę technologię są na razie stosunkowo drogie, więc nie można mówić o masowej rewolucji. Poza tym wirtualna rzeczywistość odcina cię od świata, a to nie zawsze podoba się ludziom. Nakładasz gogle na oczy i jesteś tylko ty i film, podczas gdy zwykłe wideo wyświetlane na ekranie telewizora czy komputera zachęca do interakcji z innymi – np. do umawiania się ze znajomymi na wspólne oglądanie, komentowania i spędzania razem czasu.

30+

Na YouTubie wciąż jest stosunkowo niewiele treści, która zainteresuje ludzi po trzydziestce. To musi się zmienić w najbliższym czasie, bo w internecie siedzą nie tylko gimnazjaliści i dwudziestolatki. Treść będzie coraz bardziej profesjonalna, urozmaicona i skierowana do ludzi w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach.

 

Rozmawiał: Jonasz Tołopiło

 

Rafał Masny – współtwórca youtube’owego kanału Abstrachuje.tv (prawie 3 mln subskrypcji) i sześciu innych kanałów tworzących grupę Abstra.