Kari – córeczka tatusia

Dwa lata później #Kari powraca z drugą płytą i powiedzmy to od razu – równie udaną. Zaskoczeń tu nie ma. Porównania do #Feist, #LykkeLi czy Elizabeth Fraser i tym razem są jak najbardziej na miejscu. Kogo wcześniej zauroczył aksamitny głos Kari, ten od razu poczuje się jak w domu. Delikatne, rozmarzone kompozycje snują się na tle minimalistycznych elektronicznych podkładów

Otwarta muzyka – krótkie podsumowanie Misii FF

Jeszcze dwa dni i koniec. 2013 rok zostanie ostatecznie pożegnany, a rok 2014 powitamy z większym lub mniejszym przytupem. Podsumowań wokół tony, ale są te, które warto przeczytać i te, które przeczytać można co by zabić czas. Podsumowanie Misii warto… przesłuchać.

W czterech ścianach

Są tacy, którzy lubią kameralnie. Zjeść, obejrzeć, posłuchać albo… pooglądać. Za nic mają masowe spędy i klubowe atrakcje – wolą urok czterech ścian. Niekoniecznie swoich własnych. Mogą iść z wizytą. Jeśli jednak akurat żaden ze znajomych nie ma ochoty ich gościć, wybierają się z wizytą do nieznajomych. I w mieszkaniowych warunkach mogą zobaczyć wystawę fotografii, posłuchać koncertu albo pooglądać porno.

Czarna owca

#RobertKelly to facet z bogatym CV. Jest reżyserem, producentem, scenarzystą i odtwórcą ponad połowy ról we własnej telenoweli. Próbował poślubić 15-letnią wtedy #Aaliyah, nagrał utwór w podzięce chirurgowi, który zoperował jego migdałki, firmował swoją twarzą rejsy po Morzu Karaibskim, a jego największy hit ukazał się na soundtracku do „Kosmicznego Meczu”.

Muzyka, bukingi i hype – Warsaw Calling o mijających 12 miesiącach

Najbardziej znaczącym wydarzeniem 2013 roku był niewątpliwie powrót hype’u na techno – celowo piszę hype’u, bo mam wrażenie, że techno stało się po prostu.. modne. Ludzie odreagowują chyba sezon na #HotCreations Słychać to w setach lokalnych DJ-ów, było to też widoczne w zagranicznych bookingach rodzimych klubów.

Człowiek: kolonia zła

Europa doby wczesnego kolonializmu. Bogaty młodzieniec kupuje domowy ołtarzyk przedstawiający ukrzyżowanie, raj i piekło. Panicz ma wizję potępienia, a postacie z ołtarzyka do złudzenia przypominają mu ojca i jego samego… Już sam tytuł zakreśla ramy topiki i interpretacji, nawiązując dość dosłownie do #BoskiejKomedii Dantego.

Eminem – zaufałem Ci, a ty mnie oszukałeś

Domyślam się, że wytwórnia nalega na piosenkowe wstawki i gościnne udziały wszelkiej maści popowych wokalistek, ale z takim budżetem i wsparciem postaci pokroju #RickaRubina czy Dr. Dre naprawdę nie ma usprawiedliwienia dla brzmienia, które sprawdzi się co najwyżej w Radiu Eska, i to nawet nie w prime timie.

Umieranie uskrzydla

#UmarłMi nie jest lekturą przyjemną, ale dzięki szczerej i skondensowanej formie czyta się ją zaskakująco dobrze. Oczywiście daleko mi do opinii „nie taka śmierć straszna”, bo straszna, ale też potrzebna. W końcu gdyby nie śmierć ojca #Iwasiów, nigdy nie powstałaby najpiękniejsza, moim zdaniem, książka o umieraniu. Wszyscy umrzemy. Pytanie, czy wszyscy będziemy potrafili śmierć innych przeżyć świadomie.