Apple chce tworzyć własne filmy i seriale. Wydadzą na to miliard dolarów

źródło: flickr

Według informacji „The Wall Street Journal„, pozyskanych od osób pracujących dla Apple, technologiczny gigant chce się stać dużym graczem, nie tylko na rynku streamingu muzyki, ale także filmów i seriali.  Mając budżet równy połowie obecnego budżetu HBO, planuje też tworzyć autorskie produkcje. To może się udać, szczególnie, że w 2013 roku, na początkowym etapie działalności podobne pieniądze na produkcje przeznaczał startujący dopiero na tym rynku Amazon.com, którego Amazon Studios obecnie posiada w ofercie sporo cenionych autorskich seriali („Transparent”, „Mozart in the Jungle” czy „The Man in the High Castle”) oraz filmów („Manchester by the Sea”, „Paterson” czy „”Klient”).

Według informacji The Wall Street Journal, Apple celuje na razie w produkcję 10 seriali. Nie jest też tajemnicą, że szefostwu firmy marzy się przynajmniej jeden duży show na miarę „Gry o Tron” HBO, który byłby wyświetlany na ich serwisie do streamowania muzyki, lub zupełnie nowym, stworzonym na te potrzeby serwisie filmowym pokroju Netflixa.  

To właśnie Netflix jest na pewno dla Apple wzorem. Firma, która przez lata działała jako wypożyczalnia i dystrybutor najpierw wideo i DVD, a później filmów online (jako serwis VOD), w pewnym momencie zdecydowała się na duży ruch, w 2013 roku proponując pierwsze autorskie seriale (m.in. „House of Cards”). Obecnie Netflix działa w 190 krajach (w tym w Polsce), posiadając ponad 100 milionów płatnych subskrybentów. Liczba zrealizowanych produkcji jest również potężna – jest na nich obecnie prawie 130 tytułów, w tym filmy, seriale i programy telewizyjne. Jeśli więc Apple uda się inwestycja, to przy ich modelu biznesowym na pewno powitamy kolejnego ciekawego i potężnego gracza.