Amerykański koszmar

#TrueDetective był niewątpliwie najbardziej wyczekiwaną premierą telewizyjną początku 2014 roku. Serial od #HBO, którego głównymi aktorami są #MatthewMcConaughey i #WoddyHarrelson, co mogło pójść nie tak? Póki co nic.

Wszystko zaczyna się jedną z najlepszych serialowych czołówek ostatnich lat. Zresztą zamiast o niej opowiadać, polecam poświęcić półtorej minuty na jej obejrzenie.

#TrueDetective opiera się na opowieści głównych bohaterów o historii ich śledztwa nad seryjnym mordercą, który zaczął mordować 17 lat wcześniej. I jeżeli McConaughey i Harrelson utrzymają formę z pierwszej godziny serii, mogą spokojnie cieszyć już teraz z nominacji do przyszłorocznych Złotych Globów.

Rust Cohle (McConaughey) jest dziwny. Niedużo mówi, a jeśli mówi są to często równie mroczne, co dość bełkotliwe przemyślenia na temat życia. Martin Hart (Harrelson) to normalny Amerykanin. Ma dwie córki, piękną żonę i pracę, która lubi, ale w której nie jest mistrzem. Jest po prostu dobry, ale nie jest detektywem genialnym, który przeanalizuje każdą poszlakę – takim detektywem jest Cohle. Interesującą rzeczą w pierwszym odcinku Detektywa jest to, że w sumie nie da się za bardzo lubić obu postaci. Każda osoba, która pojawia się w serialu wydaje się w jakimś stopniu nasączona czymś złym i nieprzyjemnym. I nie wynika to z samych postaci, ale z tego, w jaki sposób pracuje kamera, jakie kolory migają nam przed oczami. Po obejrzeniu pierwszego odcinka nie myślałem nawet o mordercy. Interesowało mnie, kim są ci ludzie, których oglądam. Czy wszyscy są z natury źli? A jeśli nie są źli, to czy wszyscy są nieszczęśliwi? Przez cały odcinek miałem uczucie, iż dosłownie każda postać może mieć coś na sumieniu już niedługo albo w nieokreślonej przyszłości. Każda może upić się i kogoś przejechać, zdradzić męża albo pobić żonę. #TrueDetective jest filmem, który ogląda się z lekkim obrzydzeniem i niepewnością, czy aby na pewno chcemy wiedzieć, co wydarzy się dalej. Wydaje się, że mimo iż główna historia to tajemnica mordercy, analiza mrocznych części ludzkości będzie opierała się na tych, którzy zło powinni ujarzmiać.

Jeśli miałbym ocenić serial po jednym odcinku z łatwością przyznałbym ocenę maksymalną. Trzymam kciuki, abym tak samo myślał za 8 odcinków.

Dodaj komentarz