Alien, are you OK?

W roku 2018 w modzie nastąpił nagły zwrot – marki takie jak Vetements i Supreme przejęły plastyczny język uniformów pracowniczych dla kurierów i dostawców, a potężni gracze tacy jak Balenciaga i Gucci skonfiskowały model codziennej odzieży dla niższej klasy średniej, produkując czapki z daszkiem, bluzy, plecaki i dresy. Wszystko w cenach skoordynowanych z monumentalnym luksusem marki.

Polska marka Rasta Aliens, na punkcie której oszaleli graficy i architekci, jest projektem który gwałtownie rozkwita na peryferiach tego zjawiska. Minimalistyczny radykalizm, zaszyfrowane nawiązania do hedonizmu rave’owych lat 90. i abstrakcyjna, tajemnicza filozofia marki (i jej nieujawniający się publicznie założyciel) od razu urzeka.

Funkcjonalna bluza wymaga podobnej dbałości o detale w wykonaniu, co garnitur. Ci, którzy dorastali w latach 90. wyssali zamiłowanie do bluz niemal z mlekiem matki i nie dadzą się zwieść. Koneserzy mają swoje dziwactwa, ale z reguły wiedzą natychmiast z jaką jakością mają do czynienia. Meszek w środku musi być odpowiednio miękki i nie może jeżyć się w praniu. Materiał musi być puszysty, ale wytrzymały, kolory powinny być nieoczywiste, całość musi się dobrze starzeć. Najlepsza inwestycja to bluza, którą założyłby nieodżałowany Adam Yauch, i to właśnie jego punkowy etos wesołej rewolucji jest wpisany w filozofię Rasta Aliens.

Surrealistyczny, przewrotny lookbook, który wygląda jak seria pocztówek z psychodelicznego tripu, powstał we współpracy z polską artystką Agatą Wrońską. Bluzy można zamawiać na stronie racs.life

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *