Afryka dzika, czyli nomadzi robią psychodelę

Gdzieś na pograniczu #Mali, #Nigru i #Algierii żyje wojownicze plemię nomadów. Tuaregowie od wieków słynęli z rzemiosła wojennego, ale od jakiegoś czasu świat coraz częściej mówi o nich nie tylko w kontekście lokalnych konfliktów zbrojnych. Synowie pustyni zachwycają bowiem swoją nietypową muzyką. I nie ma tu mowy o żadnym etnograniu w stylu afrykańskiej cepeliady. Tuareskie dźwięki to szalony gitarowy rock z pogranicza improwizacji i psychodelii, który swoją świeżością rzuca wyzwanie całej współczesnej muzyce.

Hajp zaczął się od #Bombino. Najjaśniejsza gwiazda świecąca nad piaskami Sahary, Omar „Bombino” Moctar, wypłynęła na szersze wody dzięki pomocy Dana z Black Keys, który zaprosił afrykańskiego artystę do studia. Tak powstała genialna płyta, która brzmi, jakby na sprzęcie pozostawionym po sesji #ElCamino zagrali zawodnicy z innego wymiaru. – Szczerość i odmienność. Brzmi to jak kwadratowy banał, ale gdy #Bombino jeszcze na starych albumach śpiewa o swojej miłości do pustyni lub zwraca się do swojej ukochanej w bardzo prostych słowach, mówiąc, że zawsze będzie ją miał w sercu, to ja mu wierzę.

– Oni nie znają pojęcia artystycznego kompromisu – mówi Jakub Szymczak, wielbiciel nowych trendów w muzyce etnicznej autor bloga Radioorient.pl. Zaś Michał Wieczorek, dziennikarz Uwolnij Muzykę, prowadzący audycję #Uskudar poświęconą muzyce spoza kręgu zachodniej cywilizacji, dodaje: – Popularność #Bombino wśród zblazowanych dzieciaków w Europie i Stanach daje nadzieję na to, że i hipsterzy zaczną słuchać muzyki afrykańskiej. Kliniczne warunki, w których powstało kultowe już „El Camino”, nie są jednak naturalnym środowiskiem tuareskich grajków. Ich studiem od dawna była bowiem pustynia. Już jakieś 30 lat temu prekursorzy pustynnego grania, grupa Tinariwen, wybierali się w głuszę i rejestrowali tradycyjną muzykę tamtych ludów wzbogaconą o brzmienie gitar elektrycznych. Na ich pełnowymiarowy debiut i koncerty przed #TheRolling tones świat musiał czekać aż do 2002 roku. Wcześniej były kasety, które w niektórych krajach regionu stały się nawet zakazane.

Ciekawe? Cały artykuł znajdziecie w naszym magazynie!

A jeśli chcesz posłuchać na żywo, to wpadnij #21.10 do Stodoły, gdzie odbędzie się koncert jednej z afrykańskich gwiazd #Bombino. Cena biletu: 69 PL i 77PLN.

Dodaj komentarz