A ty gdzie dziś spałeś?

Brytyjski fotograf #JamesMollison zajrzał do dziecięcych sypialni na całym świecie. Był w ubogich afrykańskich krajach, komunistycznych miastach i u bogatych amerykańskich rodzin. Wszedł tam, gdzie wejść trudno. I zobaczył bardzo wiele..

Projekt jest prosty. Na jednej stronie zdjęcie samej sypialni, na drugiej portret dziecka. Do tego informacyjny podpis: imię, wiek, kraj pochodzenia. Forma to jedyna rzecz, która łączy zdjęcia, bo każda fotografia jest zupełnie inna. Inaczej wygląda pokój małej Kay z Tokio, który cały jest w charakterystycznych japońskich zabawkach, inaczej miejsce do spania Indiry z Nepalu, które bardziej przypomina barłóg niż dziecięcy pokoik, a jeszcze inaczej sypialnia żydowskiego chłopca, który dzieli ją z rodzeństwem. Celem projektu było pokazanie, jak duże różnice są między jakością życia na całym świecie. Oczywiście fotografię świata nie naprawią, ale mogą być przyczynkiem do refleksji. Czasem głupio narzekać. No bo pomyślcie teraz o swoim pokoju. Chyba całkiem dobrze się w nim dzisiaj spało..

Więcej fotografii znajdziecie tu!