10 najlepszych seriali 2014 roku

Każde spotkanie towarzyskie, prędzej czy później, kończy się dyskusją o nowym serialu, który ktoś obejrzał albo taki, który został przez kogoś przegapiony. Dlatego, żeby uprościć wam rozmowę w nadchodzących tygodniach przygotowałem listę 10 (według mnie) najlepszych seriali ostatnich 12 miesięcy.

10. The Knick

Gdybym miał zrobić listę najbardziej niedocenianych seriali ostatnich miesięcy to „The Knick” na pewno byłby na pierwszym miejscu. Początki chirurgii są tematem fascynującym, a jeśli pokazane są one poprzez reżyserię Stevena Soderbergha, opisane muzyką Cliffa Martineza, a w roli głównej oglądamy Clive’a Owena to nawet jeśli dramaty medyczne was nie zachwycają – temu powinniście dać szansę.

9. Silicon Valley

Tylko 7 odcinków. Z czego pierwsze trzy były tylko w porządku. Jednak myśląc o „SV” jako całokształcie był to jeden z najśmieszniejszych seriali jakie widziałem od lat. Do tego tworzony przez HBO co pozwoliło twórcy Mike’owi Judge’owi na żarty, których próżno szukać w „HIMYM” czy „New Girl”. Jeśli szukacie serialowej wersji najlepszych komedii Judda Apatowa oto idealny serial dla was

8. Gra o Tron

Wydaje mi się, że nie da się napisać o „GoT” czegoś nowego. Najpopularniejszy serial ostatnich lat, który jest oglądany przez wszystkich moich znajomych. Zwroty akcji, genialnie napisane postaci (stworzone przez jednego z najważniejszych twórców fantasy G.R.R. Martina) i świetne aktorstwo pozwoliło „Grze” stać się najważniejszym punktem każdej kwietniowej, majowej i czerwcowej niedzieli. Zapewne tak samo będzie przy okazji 5 sezonu. I 6. I wszystkich pozostałych.

7. Last Week Tonight with John Oliver

„TV Show” to nie musi być serial, dlatego na siódmym miejscu pojawił się najlepszy komediowy „debiut” ostatnich lat. Po tym jak John Oliver pożegnał się z Daily Show facet dostał własny program w HBO i rozkochał w sobie internet. Jego genialne analizy problemów z Mistrzostwami Świata, broniami atomowymi i karą śmierci co tydzień stawały się hitami internetu. Dodatkowo facet ma oglądalność większą niż Bill Maher, a przecież 80% jego programu można i tak za darmo obejrzeć w internecie. Jeśli dotąd nie mieliście okazji zobaczyć choćby jednego odcinka Olivera – nadróbcie to natychmiast. Tylko bądźcie gotowi, że jednym się nie skończy.

3 komentarze

Dodaj komentarz

-->